Kiziorowy Blog

wtorek, 4 października 2011

Straciłem wąsy! :(


Dokument bez tytułu

Wczoraj wieczorem wpadłem na pomysł poskakania po szafkach i półkach. Kiedyś już chciałem to zrobić, żeby zobaczyć świat z odrobinę innej perspektywy. Jednak moi państwo zabraniali mi to robić. Teraz ludzie byli czymś bardzo zajęci więc to była doskonała okazja! Troszkę się wachałem lecz migające światełka na półkach przeważyły szalę ciekawości. Jednym susem wskoczyłem na fotel, potem na biurko, a następny był głośnik.

No właśnie, głośnik, tak ludzie nazywają pudło stojące na jednej nodze wydające z siebie mnóstwo dźwięków. Moi państwo często śmieją się ze mnie kiedy głośnik mnie zmyli i wydaje mi sie, że w pobliżu są jakieś inne zwierzątka. Zawstydzam się wtedy i chowam gdzieś, ale za chwilkę wychodzę i udaję, że nic się nie stało ;) Wracając do mojej opowieści... Skoczyłem... Oślepił mnie płomień, przez chwilę pomyślałem nawet, że jestem w kocim raju, było tak jasno i ciepło... niestety nie. Z dziwnego otumanienia wyrwała mnie moja kochana pani. Ona jest cudowna! Zawsze mi pomaga kiedy tego potrzebuję, tuli mnie i głaszcze... Czasami nawet dostaję buziaka! (...ciekawe co na to mój pan...)

Pani powierdziała, że przypaliłem sobie wąsy! Jeszcze wtedy nie bardzo wiedziałem co to znaczy więc spanikowałem i zacząłem biegać, skakać, drapać i gryźć wszystko jak oszalały... Chyba jednak moi państwo mieli rację z tym łażeniem po półkach.

Teraz już czuję się dobrze. Pozdrawiam wszystkie czytające mnie kotki :) ... i koty też... :P i ludzi! Lubię ludzi. Mili są bardzo:)


Kizior Kotowski 

2 komentarze: