Kiziorowy Blog

czwartek, 29 września 2011

Leń.

Od rana chodzę po domu i się przeciągam … słonko wpadające przez wieeelkie okna nieśmiało grzeje mi grzbiet... jestem dziś straszliwym leniwcem :) 
Przenoszę się tylko z parapetu na fotel, z fotela na parapet i tak w kółko...
Moi państwo też są dziś jakcyś tacy... ospali, snują się po domu jak duchy w grubych, wełnianych swetrach, w które swoją drogą uwielbiam się wtulać! Przemieszczają się bezszelestnie z dużymi, kolorowymi kubkami pełnymi ciepłego mleka. A ja leżę, wyglądam przez okno i rozmyślam... 
O! Widzę kota! Jaki wieelki... ciekawe czy też kiedyś taki będę... 
Pani doktor powiedziała, że rosnę jak na drożdżach i jestem dzielnym kociakiem...... 
aaa tam... kociakiem... ja chcę być kotem bojowym!!!! chce polować na myszy! Być najsilniejszym kotem w dzielnicy! Codziennie w tym celu trenuję skoki! Kiedy skoczę z bardzo wysoka to... trochę mnie bolą łąpki i moja pani krzyczy: „Kizior połamiesz się!„   a pan uśmiecha się do niej i jest ze mnie dumny, że jestem już taki silny i tak daleko umiem skakać:) Mój pan w ogóle jest super:) kupił mi dziś takie specjalne szelki żebym mógł chodzić z nim na spacery:) są na mnie troszkę za duże ale jak podrosnę to będą akurat!
Wiem, że pewnie Was dziś zanudzam, ale mam monstrualnego lenia.. :P

Niedługo postaram się wrzucać więcej postów i robić to regularnie więc odwiedzajcie mnie często bo zawsze może tu na Was czekać jakaś miła niespodzianka:)

Pozrawiam i życzę miłego dnia!
Kizior Kotowski





środa, 28 września 2011

Polowanie na muchy :)

              Rankiem zauważyłem lekko uchylone drzwi, które zazwyczaj są zamknięte. Podszedłem do nich ostrożnie, skradałem się powolutku... Zbliżając się poczułem na nosie powiew chłodu.
Resztą ciała nie jestem w stanie wyczuć tak delikatnych zmian temperatury.
Okazało się, że za drzwiami znajdują się schody na górę! "Jeszcze wyżej?!" - miałknąłem głośno.
Bez namysłu pobiegłem poznawać nowy świat!
Moim oczom ukazał się legendarny strych - królestwo much i pająków. Byłem w raju a zabawie nie było końca! Skakałem jak szalony łapiąc kolejne muchy! Szybko ostatnimi czasy rosnę dlatego jestem teraz o wiele silniejszy i moje łapki radzą sobie już całkiem nieźle z dalekimi skokami. Muchy i inne latające stworzonka nie mają ze mną szans! Upolowałem ich aż 9! co jedna to smaczniejsza:)

Później dodam kilka nowych fotek, ale narazie muszę się trochę zdrzemnąć, bo miałem cięężki dzień.
Dobranoc.

aaah! zapomniałbym dodać, że założyłem sobie facebooka! :D możecie teraz zaprosić mnie do grona swoich znajomych!
                                                              Szukaj mnie TUTAJ!
Pozdrawiam
Kizior Kotowski:)



środa, 21 września 2011

Oto jestem!

    Obudziły mnie kroki i głuche trzaski blachy wyginającej się pod ludzkim ciężarem.
Wyczułem jakieś stworzenie. Ono też zdawało sobie sprawę z mojej obecności, szukało mnie.
Skrywałem się pod blaszaną konstrukcją. Tamten zwierzak wołał mnie szczekając, podekscytowany próbował pochwycić swój włochaty ogon.
Nie opodal ludzie przyprowadzili lśniącą skrzynię na czarnych kołach.
To była moja szansa! Musiałem tam wskoczyć, ale na mojej drodze ciągle stało tamto tępe stworzenie.
Udało się! Pies był ode mnie większy, ale przechytrzyłem go stając na tylnych łapach. Przestraszył się i uciekł... Kretyn!
Ludzie zdumieni moim wyczynem stwierdzili, że zabiorą mnie ze sobą, zaopiekowali się mną.
I oto jestem... Nazywam się Kizior i mam już prawie 4 miesiące - tak powiedziała pani doktor,
ale nie pamiętam co robiłem przez pierwsze dwa miesiące życia...
Teraz mam dom.